Cześć

Nazywam się Wojtek Maroszek i zajmuję się pisaniem. To jest miejsce, w którym zapisuję wnioski i wglądy z własnego procesu twórczego.

Jeśli bliskie są Ci tematy wewnętrznego oporu, poszukiwania sensu w działaniu i twórczej dyscypliny, to w tych krótkich esejach znajdziesz coś dla siebie.

Raz trochę motywacji, innym razem spokój, a czasem – napięcie, które i tak w sobie mamy, tylko zwykle robimy wszystko, żeby go nie czuć.

Zobaczmy, co z tego wyjdzie.

Najnowsze treści

Musiałem opowiedzieć o książce w 5 minut – tak, żeby kupili

M

No i udało się, zaprosili mnie na tę „Wydawniczą randkę” podczas Poznańskich Targów Książki. Wszyscy zapewne pamiętają, ale z grzeczności przypomnę: był konkurs, w ramach którego wysyłasz swoją książkę wraz z dodatkowymi informacjami – i jeśli jurorom się spodoba, dostaniesz zaproszenie na wspomnianą „Wydawniczą randkę”. Będziesz mógł stanąć przed osobami decyzyjnymi z różnych wydawnictw i...

Ciągle pisać o książce, którą się napisało

C

Otóż widzisz, nie wystarczy, że napiszesz książkę – musisz jeszcze pisać o książce. O tej, którą napisałeś. Pisać nie tylko ją, a również o niej. Propozycje wydawnicze, streszczenia, notki biograficzne, grupy docelowe, pomysły na promocję, a nawet, jakie emocje owa książka wzbudza, choć jesteś jedyną osobą, o której emocjach możesz się wypowiadać. Piszę w liczbie mnogiej – nie streszczenie, a...

Polubić problem pustej kartki

P

Znów pusta kartka. Nie powiem, że to najgorszy wróg, ale generalnie nie przepadam za jej towarzystwem. Na szczęście przeważnie szybko odchodzi – wraz z pojawieniem się pierwszych słów. Czasem jednak bywa inaczej. Zostaje z tobą na dłużej, nie wiesz, co masz robić. Pustka kartka jest tą otchłanią, w którą im dłużej się patrzysz, tym bardziej czujesz, że ona zaczyna się patrzeć w ciebie – a tekstu...

Dostałem odmowę z wydawnictwa. Nie spodobał mi się jej powód

D

Osoba z wydawnictwa odpisała na propozycję wydania mojej książki. Problem mam nie z odmową, tylko z uzasadnieniem. Najpierw chcę zaznaczyć, że mail dał mi też uciechę. Zawierał bowiem frazę: „Choć uważam „Psa” za niezłą powieść (…)”.Mówcie co chcecie, „niezła powieść” dużo znaczy. Kiedy ktoś robi coś po raz pierwszy, to coś jest duże, wyprułeś sobie flaki, sam nie wiesz… Wtedy taki...

Pora uznać to dziwne zmęczenie

P

Ktoś na LinkedIn zauważył paradoks: „Jak to jest, że osoby które ledwo wiążą koniec z końcem, pracują fizycznie za minimalną w skrajnie trudnych warunkach rzadziej skarżą się na wypalenie zawodowe lub depresję niż pracownicy umysłowi?”. Dobre pytanie. W dyskusji padło wiele ciekawych i ważnych obserwacji. Między innymi taka, że pracownicy umysłowi mają większy dostęp do wiedzy, dzięki czemu są...

Nie musisz pisać dobrze. Zamiast tego pisz dużo

N

Ostatecznie dobrze jest pisać (czy w ogóle tworzyć) na poziomie. Mało kto czerpie przyjemność z bycia kiepskim w tym, za co się zabiera. Moc i przyjemność z działania pochodzi z poczucia własnej kompetencji. Ale... co, jeśli nigdy nie będziesz się czuć wystarczająco dobry(-a)? Dzisiejsza fałszywa prawda, w którą wierzy wiele osób piszących lub chcących pisać, brzmi mniej więcej tak:„Może i trochę...

9 wniosków z codziennego publikowania na LinkedIn

9

Minął drugi tydzień mojego codziennego* pisania (i publikowania**) na Linkedin. Oto wnioski. 1. Impet (momentum) jest ważny – tak jak wielokrotnie słyszałem od speców od produktywności.Handel wygląda w ten sposób: pisz regularnie, zachowaj rytmiczny interwał i nie popuszczaj, a wena będzie pojawiać się częściej. 2. Jeśli się zatniesz, bo danego dnia energia niska, stres wysoki, a inspiracja...

Jak szkodzi przekonanie o tym, że musisz pisać codziennie

J

Ile ja się tego nasłuchałem. „Prawdziwy pisarz pisze nawet wtedy, kiedy ma w oczy wsadzone szpilki”. Może niektórzy. Tak, potrafię to sobie wyobrazić. Tak, znam ludzi, którzy są maszynami i z tego miejsca moje głębokie ukłony, bo dyscyplina na takim poziomie, jaki reprezentują, to mój niedościgniony ideał. Ale przypomnijmy Susan Sontag: Nie. Piszę zrywami. Piszę wtedy, gdy muszę – gdy napięcie we...

Czy w tekstach do internetu jest miejsce na poezję?

C

Kiedy pytam, czy w internecie jest miejsce na poezję, to nie chodzi mi o publikowanie wierszy, tylko o tę poetycką cząstkę, którą zdefiniował E. E. Cummings. „Poeta to ktoś, kto czuje – i kto potrafi wyrazić swoje uczucia w słowach.Może się to wydawać proste. Nie jest.Wielu ludzi myśli, że czuje – albo wierzy, że czuje, albo wie, że czuje – lecz to tylko myślenie, wierzenie lub wiedzenie; nie...

Może wcale nie chcesz napisać książki

M

Czyli chcesz napisać książkę, ale... nie piszesz? Albo podstaw inne twórcze wyzwania: napisać post na bloga albo na Linkedin, nagrać rolkę, zrobić prezentację dla tego swojego pomysłu na biznes. I jesteś w sytuacji, w której nie tylko chcesz – ale czujesz, że również powinieneś. Tragedia polega na tym, że rzecz mimo to się nie dzieje. Działanie nie podąża za pragnieniem działania. Teraz zatem nie...