Znów pusta kartka. Nie powiem, że to najgorszy wróg, ale generalnie nie przepadam za jej towarzystwem. Na szczęście przeważnie szybko odchodzi – wraz z pojawieniem się pierwszych słów. Czasem jednak bywa inaczej. Zostaje z tobą na dłużej, nie wiesz, co masz robić. Pustka kartka jest tą otchłanią, w którą im dłużej się patrzysz, tym bardziej czujesz, że ona zaczyna się patrzeć w ciebie – a tekstu...
Dostałem odmowę z wydawnictwa. Nie spodobał mi się jej powód
Osoba z wydawnictwa odpisała na propozycję wydania mojej książki. Problem mam nie z odmową, tylko z uzasadnieniem. Najpierw chcę zaznaczyć, że mail dał mi też uciechę. Zawierał bowiem frazę: „Choć uważam „Psa” za niezłą powieść (…)”.Mówcie co chcecie, „niezła powieść” dużo znaczy. Kiedy ktoś robi coś po raz pierwszy, to coś jest duże, wyprułeś sobie flaki, sam nie wiesz… Wtedy taki...
Pora uznać to dziwne zmęczenie
Ktoś na LinkedIn zauważył paradoks: „Jak to jest, że osoby które ledwo wiążą koniec z końcem, pracują fizycznie za minimalną w skrajnie trudnych warunkach rzadziej skarżą się na wypalenie zawodowe lub depresję niż pracownicy umysłowi?”. Dobre pytanie. W dyskusji padło wiele ciekawych i ważnych obserwacji. Między innymi taka, że pracownicy umysłowi mają większy dostęp do wiedzy, dzięki czemu są...
Nie musisz pisać dobrze. Zamiast tego pisz dużo
Ostatecznie dobrze jest pisać (czy w ogóle tworzyć) na poziomie. Mało kto czerpie przyjemność z bycia kiepskim w tym, za co się zabiera. Moc i przyjemność z działania pochodzi z poczucia własnej kompetencji. Ale... co, jeśli nigdy nie będziesz się czuć wystarczająco dobry(-a)? Dzisiejsza fałszywa prawda, w którą wierzy wiele osób piszących lub chcących pisać, brzmi mniej więcej tak:„Może i trochę...
9 wniosków z codziennego publikowania na LinkedIn
Minął drugi tydzień mojego codziennego* pisania (i publikowania**) na Linkedin. Oto wnioski. 1. Impet (momentum) jest ważny – tak jak wielokrotnie słyszałem od speców od produktywności.Handel wygląda w ten sposób: pisz regularnie, zachowaj rytmiczny interwał i nie popuszczaj, a wena będzie pojawiać się częściej. 2. Jeśli się zatniesz, bo danego dnia energia niska, stres wysoki, a inspiracja...
Jak szkodzi przekonanie o tym, że musisz pisać codziennie
Ile ja się tego nasłuchałem. „Prawdziwy pisarz pisze nawet wtedy, kiedy ma w oczy wsadzone szpilki”. Może niektórzy. Tak, potrafię to sobie wyobrazić. Tak, znam ludzi, którzy są maszynami i z tego miejsca moje głębokie ukłony, bo dyscyplina na takim poziomie, jaki reprezentują, to mój niedościgniony ideał. Ale przypomnijmy Susan Sontag: Nie. Piszę zrywami. Piszę wtedy, gdy muszę – gdy napięcie we...
Czy w tekstach do internetu jest miejsce na poezję?
Kiedy pytam, czy w internecie jest miejsce na poezję, to nie chodzi mi o publikowanie wierszy, tylko o tę poetycką cząstkę, którą zdefiniował E. E. Cummings. „Poeta to ktoś, kto czuje – i kto potrafi wyrazić swoje uczucia w słowach.Może się to wydawać proste. Nie jest.Wielu ludzi myśli, że czuje – albo wierzy, że czuje, albo wie, że czuje – lecz to tylko myślenie, wierzenie lub wiedzenie; nie...
Może wcale nie chcesz napisać książki
Czyli chcesz napisać książkę, ale... nie piszesz? Albo podstaw inne twórcze wyzwania: napisać post na bloga albo na Linkedin, nagrać rolkę, zrobić prezentację dla tego swojego pomysłu na biznes. I jesteś w sytuacji, w której nie tylko chcesz – ale czujesz, że również powinieneś. Tragedia polega na tym, że rzecz mimo to się nie dzieje. Działanie nie podąża za pragnieniem działania. Teraz zatem nie...
To koniec. AI przejmuje klasyczną literaturę
Otwierasz lodówkę i wiadomo, AI. Ale żeby otworzyć klasykę literatury i tam też zostać napadniętym przez sztuczną, tego jeszcze proszę państwa nie grali. Proszę przeczytać ten oto fragment: – Zbyt długo żyliśmy pod terrorem niedościgłej doskonałości Demiurga – mówił mój ojciec – zbyt długo doskonałość tego tworu paraliżowała naszą własną twórczość. Nie chcemy z nim konkurować. Nie mamy ambicji mu...
Jak nie być perfekcjonistą
"Tylko żebyś nie wpadł w poprawianie bez końca, bo wtedy nigdy nie skończysz", usłyszałem raz w kontekście pisania książki. Albo kilka razy. Niewiele rzeczy potrafi tak zmęczyć, jak perfekcjonizm. Wiem, bo kiedyś tkwiłem w tej przestrzeni po kolana. Ale nie w samym poprawianiu twórczości tkwi prawdziwy problem. Bo można poprawiać radośnie, na zasadzie zabawy: cieszy mnie szlifowanie, więc sobie...
