Kiedy pytam, czy w internecie jest miejsce na poezję, to nie chodzi mi o publikowanie wierszy, tylko o tę poetycką cząstkę, którą zdefiniował E. E. Cummings.
„Poeta to ktoś, kto czuje – i kto potrafi wyrazić swoje uczucia w słowach.
Może się to wydawać proste. Nie jest.
Wielu ludzi myśli, że czuje – albo wierzy, że czuje, albo wie, że czuje – lecz to tylko myślenie, wierzenie lub wiedzenie; nie czucie. A poezja jest właśnie czuciem – nie wiedzą, wiarą ani myślą.”
Kiedy czytam, czasem spotykam się z czuciem autora – przejawiającym się w poczuciu humoru, subtelnej ironii albo tu i ówdzie przemyconej myśli, która wydaje się własna.
Bo wynikająca z czucia właśnie.
I akurat nie myślę o wspomnianych tu kilka dni temu „Sklepach cynamonowych” ani o literaturze w ogóle.
Myślę o treściach pisanych tu, na Linkedinie, a także na blogach niektórych biznesów. Cieszy każdy przejaw autentyczności. Szczególnie w miejscach, gdzie mało się go spodziewasz.
Na przykład na stronach internetowych SaaS-ów. Gdzie przeważnie jest tak merytorycznie, profesjonalnie i od linijki, że aż nieludzko.
Przewidywalne teksty, pisane przez kolejne zastępy content- i copywriterów, którzy nauczyli się, jak gromadzić informacje i pisać logiczne treści (w dodatku szybko) – ale nigdy nie nauczyli się ekspresji siebie poprzez słowo.
Dla większości czytelników to może i dobrze. Mogą wchłonąć to, co potrzebują, bez zbędnego poczucia, że czytając – nawiązali jakiś kontakt. Na co to komu.
A jednak uważam, że poezja w internecie nie zginęła.
Czasem widzę, jak autor czy autorka – nawet na tym SaaS-owym blogu – wplata między słowa cząstki siebie. Oprócz profesjonalnej treści, tworzy małą poezję. I choć zazwyczaj nie wpływa to na merytorykę (przy braku wprawy może jej szkodzić), to w moim odczuciu robi coś znacznie ważniejszego.
Nadaje tekstowi – a w związku z tym również biznesowi – tożsamość. Sprawia, że to jest jakieś. Że żyje.
W ten sposób humanizujemy nie tylko biznes, ale przede wszystkim siebie nawzajem.
I nawet udało mi się nie wspomnieć tu o wpływie AI. A kusiło.




